4603 wiadomości w 465 wątkach,- wysłane przez 481 użytkowników - Najnowszy użytkownik: uslugi.name

Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: Płyta (utwór), które odmieniły wasze życie  (Przeczytany 3541 razy)
lilithin
Aktywny użytkownik
***

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 128


Zobacz profil
« : Czerwiec 15, 2008, 10:18:08 »

W moim przypadku były to dwa albumy - "The Black Album" Metallici i "Oceanborn" Nightwisha... znalazłam je kiedyś u starszej siostry i to od nich zaczęła się cała moja przygoda z "cięższą" muzyką.

A jak to było u was?
Zapisane

slania
Użytkownik
**

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 81


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 15, 2008, 10:41:00 »

o jeżu kolczasty, ja nie pamiętam co robiłam przedwczoraj, a co dopiero przypomnieć sobie o płycie, która mnie "wyprostowała"... to były chyba jakieś kasety przegrane przez moją przyjaciółkę od jej kuzyna starszego. siedziałyśmy obie u niej w pokoju całymi dniami słuchając tych kaset, były na nich najbardziej sztandarowe kawałki Metalliki "Nothing Else Matters", "One", "Welcome Home (Sanitarium)". nie powiem, żeby mi się z początku podobały, nawet chyba groziłam jej, że w łeb dostanie czymś cięższym, jeśli zaraz tego nie wyłączy xD ale spodobały mi się po pewnym czasie i tak mi zostało aż do dziś Uśmiech
Zapisane

spitfireee
Zaawansowany użytkownik
****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 287



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : Czerwiec 15, 2008, 11:21:24 »

u mnie to było symbolicznie. Ramones - Blitzkrieg Bop, a potem jeszcze doszlo "I wanna be sedated." i tak się wkręciłam w ich styl.
potem dochodziły jakieś Siekiery, Moskwy... ostatnio Kiss.
i to tyle chyba. Mrugnięcie
Zapisane

"Hot, hot, hotter than hell
You know she's gonna leave you well done
Hot, hot, hotter than hell
Burn you like the midday sun"
self made
Nowy użytkownik
*

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 41


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Czerwiec 15, 2008, 11:32:21 »

'Toxicity' System Of A Down. ^_^
A właściwie samo 'Chop Suey', po którego przesłuchaniu zakochałam sie w SOADzie, który nadal pozostaje jednym z moich ulubionych zespołów, do których zawsze chętnie wracam i słucham równie często co na samym początku fascynacji, czyli jakieś 5 lat temu.
A pomyśleć, że zaczęło się od 'Chop Suey' w wykonaniu Avril Lavigne. xDDD
Taki był mój początek słuchania muzyki niepopowej. ^^
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 15, 2008, 11:33:37 wysłane przez self made » Zapisane

Punk'ers
Aktywny użytkownik
***

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 184


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Czerwiec 15, 2008, 11:38:43 »

W muzyke punkową jeśli dobrze pamiętam wprowadziła mnie któraś z płyt Blink 182. Od tej pory zacząłem się wgłębiać w punk. Nadal często ich krążki goszczą moim odtwarzaczu.
W bardziej rockowe klimaty wprowadził mnie troszeczke HIM i płyta 'Deep shadows and briliant highlights'. Wielkie wrażenie wywarły na mnie płyty Lordi - "Get Heavy", "the monsterican dream", "the arocklapypse" - wszystkie są świetne. Szkoda że ostatnio tak przesiąkli komercją... Ale początek to chyba jednak The Rasmus. Papa Roach również zrobili swoje...

Naprawde nie pamiętam od czego zacząłem słychać rocka ale to mi się tak kojarzy z początkiem chyba.
Zapisane
spitfireee
Zaawansowany użytkownik
****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 287



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #5 : Czerwiec 15, 2008, 11:41:11 »

Blink 182 - ja nie wiem co ludzie widzą w tym zespole... jakoś mnie nigdy nie pociągali.
The Rasmus, o widzisz też ich kiedyś słuchałam. Uśmiech
teraz już... tak jakoś nie bardzo.
Zapisane

"Hot, hot, hotter than hell
You know she's gonna leave you well done
Hot, hot, hotter than hell
Burn you like the midday sun"
lilithin
Aktywny użytkownik
***

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 128


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Czerwiec 15, 2008, 11:55:13 »

@slania: Ależ ja nie miałam na myśli wyłącznie albumów, które was "wyprostowały"... chodziło mi o odmianę życia w jakikolwiek sposób Uśmiech
Zapisane

Queen of Beers
Aktywny użytkownik
***

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 122


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Czerwiec 15, 2008, 11:59:21 »

to tak... pierwsza 'rockowa' płyta jaką nabyłam to Hybrid Theory Linkin Park, a pojedyncze piosenki, które jakoś na mnie wpłynęły... "Blowin' in the wind" Boba Dylana, "Chop Suey" SoaD i "Młodość walcząca" Karcera. Po usłyszeniu solówki z tamtej ostatniej zapragnełam grać na gitarze. I gram :]
Zapisane

"This November...
History will be made...
The world is watching...
The future is ours....

CHINESE DEMOCRACY starts NOW"
luna
[ sex, drugs, rock'n'roll ! ]
Moderator Globalny
Zaawansowany użytkownik
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 439


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #8 : Czerwiec 15, 2008, 01:24:20 »

Cytat: self made

'Toxicity' System Of A Down. ^_^
A właściwie samo 'Chop Suey', po którego przesłuchaniu zakochałam sie w SOADzie, który nadal pozostaje jednym z moich ulubionych zespołów, do których zawsze chętnie wracam i słucham równie często co na samym początku fascynacji, czyli jakieś 5 lat temu.


WOW. Mam DOKŁADNIE tak samo. Właśnie TEN kawałek.
Bardzo, bardzo, bardzo interesująca zbieżność... Jeszcze nie natrafiłam na kogoś takiego. OŻ.
Zapisane

dzulien
Aktywny użytkownik
***

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 218


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #9 : Czerwiec 15, 2008, 04:37:21 »

hardcore'owy zespół Złodzieje Rowerów, kawałek "S.O.S" - pierwszy raz usłyszałam coś tak brutalnie, prawdzie brzmiącego.
Zapisane

GreenWoman
Użytkownik
**

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 84



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #10 : Czerwiec 15, 2008, 05:01:05 »

trochę wstyd się chyba przyznać, ale wstępem do muzyki rockowej był dla mnie ultramroczny HIM [płyta 'razorblade romance'], od której zaczęło się wszystko - metallica, nirvana i tak dalej dosyć standardowo.
drugim ważnym krokiem natomiast było usłyszenie type o negative [konkretnie 'love you to death', 'christianwoman'] dzięki którym stopniowo doszłam do gotyku i innych dziwnych mroczności, przy których zostałam Mrugnięcie
Zapisane

lilithin
Aktywny użytkownik
***

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 128


Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : Czerwiec 15, 2008, 05:32:12 »

A tam, imho wstydzić się trzeba kiedy się człowiek wstydzi tego, czego słucha Uśmiech. Zresztą, myślę, że prawie każdy goth/metalowiec gdzieś tam u początków swej "kariery" sięgnął do twórczości HIMa tudzież czegoś jemu podobnego Uśmiech
Zapisane

self made
Nowy użytkownik
*

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 41


Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : Czerwiec 15, 2008, 06:13:12 »

Hym... Po przemyśleniu raz jeszcze kwestii odmieniania mej egzystencji przez jakieś konkretne płyty/piosenki dochodzę do wniosku, że mogłabym dorzucić piosenkę Pidżamy Porno 'Tom Petty spotyka Debbie Harry'. Od tamtego momentu zaczęłam słuchać jakiejkolwiek polskiej muzyki. Powiem więcej, stała się ona dominującą w pewnym etapie mojego muzycznego rozwoju. Bo po Pidżamie przyszedł czas na Farben Lehre, Koniec Świata, Zabili Mi Żółwia, Hurt, Blade Loki, Kult, Leniwiec, etc.

Luno, też nie spotkałam jeszcze nikogo kto zaczynałby w taki sam sposób jak ja. Mrugnięcie
Zapisane

luna
[ sex, drugs, rock'n'roll ! ]
Moderator Globalny
Zaawansowany użytkownik
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 439


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #13 : Czerwiec 15, 2008, 06:23:32 »

hah, jeśli chodzi o polskie brzmienia, to u mnie na początku była kasetka pożyczona od przyjaciela, "Fire" zespołu Hey. zakochałam się w akustycznej wersji "Mojej i Twojej Nadziei" i w całej reszcie. Kaśka stała się moim guru. teraz to trochę już wypłowiało, ale wciąż mam do niej ogromny szacunek za jej poezję.
Zapisane

LuciferSam
Nowy użytkownik
*

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 31


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #14 : Czerwiec 15, 2008, 07:17:07 »

IV Led Zeppelin - 'Black dog' i 'Misty Mountain Hop' - to zmieniło moje patrzenie na muzykę diametrycznie.
od tamtej pory już prawie nie słucham punka na rzecz prog rocka oczywiście ^^
Zapisane

Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do: