Nissaya
Nowy użytkownik
Reputacja +0/-0
Offline
Wiadomości: 28
|
 |
« : ſierpień 19, 2008, 05:53:35 » |
|
Chciałabym się dowiedziec, czy ktos na tym forum jeszcze zaczytuje się w fantastyce, obojętnie, w jakiej odmianie. Jaka jest wasza ulubiona książka, na punkcie której macie absolutną manię? Ja tak mam z sagą o wiedźminie Mistrza Sapkowskiego. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
GreenWoman
|
 |
« Odpowiedz #1 : ſierpień 19, 2008, 08:08:05 » |
|
lubię polską fantastykę z wydawnictwa fabryka słów. wiele z ich książek to niezłe perełki. sapkowskiego tez jak najbardziej cenię.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Nissaya
Nowy użytkownik
Reputacja +0/-0
Offline
Wiadomości: 28
|
 |
« Odpowiedz #2 : ſierpień 19, 2008, 08:27:31 » |
|
lubię polską fantastykę z wydawnictwa fabryka słów. wiele z ich książek to niezłe perełki. sapkowskiego tez jak najbardziej cenię.
Fabryka Słów.. Kocham! Piekara, Kańtoch, antologie i oczywiście boski Pilipiuk, no i Dębski... Akurat w mojej kolejce do czytania jest '2586 kroków'.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
dzulien
|
 |
« Odpowiedz #3 : ſierpień 19, 2008, 09:09:13 » |
|
"Władcę Pierścieni" swego czasu kochałam, Wiedźmina, Pilipiuka, Prattcheta... czyli klasyka.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
tired
Nowy użytkownik
Reputacja +0/-0
Offline
Wiadomości: 40
|
 |
« Odpowiedz #4 : ſierpień 19, 2008, 10:35:16 » |
|
heh, fabryka slow to ogolnie ciekawa sprawa... stworzyli wlasny styl wydawniczy, ktory teraz wszyscy kopiuja, zalali rynek cala masa bardzo roznych ksiazek, no i odniesli zajebisty sukces tworzac wokol siebie grupe fanow, ktorzy nie czytaja w sumie nic innego. A co do wartosci ksiazek z FS - jak to na wolnym rynku, zdarzaja sie rzeczy naprawde dobre (Allach 2.0 zagańczyka, ziemkiewicze jakieś, zamboch, achaja byla niezla, komuda, piekara calkiem spoko), no i zdarzaja sie niesamowite kichy (np. smierc magow z yara - po cholere to odgrzewac, przeciez to niewypal byl - albo masa ksiazeczek jakichs dziwnych pisarzyn znanych z jednej ksiazki o huzarze i dupie maryni). Tych drugich jest niestety wiecej. I ten pilipiuk. Nie trawie goscia. Monotematyczny, zjadajacy wlasny ogon, nudny jak flaki z olejem, przewidywalny, z kiepskim poczuciem humoru nie potrafiacy odczepic sie od starych bohaterow i slabo ukrywajacy w swoich ksiazkach jakies ideologiczno-polityczne agitki (nawet jesli sluszne, to wkuwiajace). Zaorac. EDIT - Wiedźmina, Pilipiuka, Prattcheta... czyli klasyka ja wiem, czy to klasyka...? klasyka to moze to bedzie za 50 lat, z wyjatkiem oczywiscie tego grafomana od pana samochodzika.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: ſierpień 19, 2008, 10:39:24 wysłane przez tired »
|
Zapisane
|
|
|
|
Nissaya
Nowy użytkownik
Reputacja +0/-0
Offline
Wiadomości: 28
|
 |
« Odpowiedz #5 : ſierpień 20, 2008, 06:27:12 » |
|
I ten pilipiuk. Nie trawie goscia. Monotematyczny, zjadajacy wlasny ogon, nudny jak flaki z olejem, przewidywalny, z kiepskim poczuciem humoru nie potrafiacy odczepic sie od starych bohaterow i slabo ukrywajacy w swoich ksiazkach jakies ideologiczno-polityczne agitki (nawet jesli sluszne, to wkuwiajace). Zaorac.
Pilipiuk monotematyczny? A słyszałeś przez przypadek o książkach, które z Wędrowyczem nie mają niczego wspólnego, jak np. 'Kuzynki'? odniesli zajebisty sukces tworzac wokol siebie grupe fanow, ktorzy nie czytaja w sumie nic innego
Żal mi takich ludzi, chociaż wątpię, że osoby, które naprawdę lubią fantastyke ograniczają się tylko do wydawnictwa, które promuje jedynie krajowych autorów.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
tired
Nowy użytkownik
Reputacja +0/-0
Offline
Wiadomości: 40
|
 |
« Odpowiedz #6 : ſierpień 20, 2008, 01:27:29 » |
|
Czytalem "kuzynki". Faktycznie, to bylo cos troche lepszego, zwlaszcza 2 pierwsze tomy, bo trzeci juz nie utrzymal poziomu. Ale i tu widac monotematycznosc - pelno u Pilipiuka takich motywow przewodnich: Ukraina, Kresy, Norwegia, monarchizm, Sarmacja, alchemia, krytyka socjalizmu (sluszna! ale na marnym, niestety poziomie), carska rosja... no kurwa ilez mozna o tym samym? Ja rozumiem ze sie pewne motywy powtarzaja u kazdego pisarza, ale w tym przypadku to jest tak natretne ze az sie nie da czytac. Żal mi takich ludzi, chociaż wątpię, że osoby, które naprawdę lubią fantastyke ograniczają się tylko do wydawnictwa, które promuje jedynie krajowych autorów. w sumie to sie nie ma co dziwic - ksiazki z Fabryki Slow przyciagaja uwage, sa charakterystyczne, wszedzie ich pelno i sa dobrze rozreklamowane, wiec ludzie biora. A ze nikt nie ma za duzo czasu, no to niektorzy poprzestaja na tym. Moze i faktycznie szkoda. Ale jest nadzieja dla takich  - wydawnictwo solaris ruszylo z wydawaniem klasykow fantastyki, tez ladnie wydane i tez wszedzie pelno. Tylko ze najczesciej straszliwie drogie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
dzulien
|
 |
« Odpowiedz #7 : ſierpień 20, 2008, 02:09:19 » |
|
Wiedźmina, Pilipiuka, Prattcheta... czyli klasyka ja wiem, czy to klasyka...? klasyka to moze to bedzie za 50 lat, z wyjatkiem oczywiscie tego grafomana od pana samochodzika. klasyka, w sensie że najpoczytniejsze dziś fantasy chyba. przeraża mnie natomiast zalew "fantasy dla ubogich", firmowanie książek mianem 'następcy Harry'ego Pottera', literatura grozy dla uczniów podstawówki... moja młodsza siostra dużo takiego syfu czyta, tytuły typu "Szkoła przy cmentarzu".
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Nissaya
Nowy użytkownik
Reputacja +0/-0
Offline
Wiadomości: 28
|
 |
« Odpowiedz #8 : ſierpień 26, 2008, 05:12:37 » |
|
Dzięki Bogu nie mam młodszego rodzeństwa i nie mam pojęcia, że takie cosie istnieją, no, może poza Eragonem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
luna
|
 |
« Odpowiedz #9 : Wrzesień 30, 2008, 02:46:15 » |
|
ja ostatnio przeczytałam pierwszy i trzeci tom o Jakubie Wędrowyczu, może jeszcze sięgnę po drugi i dam sobie spokój. chyba wolę science-fiction. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
rathnait
Użytkownik

Reputacja +0/-0
Offline
Wiadomości: 67
|
 |
« Odpowiedz #10 : Wrzesień 30, 2008, 03:48:12 » |
|
bardzo nie wiele z fantastyką miałam do czynienia, niewielu twórców znam. ale pana Pratchetta cenię wybitnie, a od Gaimana jestem uzależniona.
a harrego po...(cośtam) fajnie się czyta?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
emilczak
|
 |
« Odpowiedz #11 : Wrzesień 30, 2008, 04:14:30 » |
|
ja w wieku lat 6-12 byłam zafascynowana. całą serię czytałam napewno ładnych pare dziesiątek razy. i mam sentyment. wbrew pozorom dla mnie każdy tom to kawał dobrej książki.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Rock is not a fuckin' image, it's a way of life." - by myself 
|
|
|
|
dzulien
|
 |
« Odpowiedz #12 : Wrzesień 30, 2008, 04:19:14 » |
|
zależy ile masz lat.. :p
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
rathnait
Użytkownik

Reputacja +0/-0
Offline
Wiadomości: 67
|
 |
« Odpowiedz #13 : Wrzesień 30, 2008, 07:15:18 » |
|
mhm. jak ja miałam jakoś pewnie z 10 lat pojawiła się "czarodziejka z księżyca"... :]
to w sumie poniekąd tez fantasy...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
emilczak
|
 |
« Odpowiedz #14 : Wrzesień 30, 2008, 07:17:12 » |
|
Dżulien - lat mam 15 :]
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Rock is not a fuckin' image, it's a way of life." - by myself 
|
|
|
|