4603 wiadomości w 465 wątkach,- wysłane przez 481 użytkowników - Najnowszy użytkownik: uslugi.name

Strony: 1 2 3 [4]
  Drukuj  
Autor Wątek: Używki  (Przeczytany 5904 razy)
psychopatyczna
Nowy użytkownik
*

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 10


Zobacz profil
« Odpowiedz #45 : Wrzesień 17, 2008, 04:21:41 »

Palić nie palę, nigdy nie spróbowałam, jako tako mi się to nie podoba, a jestem tego zdania, że może jakbym spróbowała coś by mogło mnie pociągnąć/
Narkotyki są dla mnie na ostatnim miejscu jakich kolwiek granic i bez granic głupoty, za którą mogłabym sięgnąć.
Pić czasami wypije, chociaż ostatnio już mnie zbytnio to też nie kręci... Samemu dziękuję, w towarzystwie jakieś wino bądź piwo. ;)
Zapisane

psychopatyczna
luna
[ sex, drugs, rock'n'roll ! ]
Moderator Globalny
Zaawansowany użytkownik
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 439


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #46 : Wrzesień 30, 2008, 02:44:31 »

jak na mój gust, wszystko, od czego jesteśmy uzależnieni jest negatywne. muzyka również. ja byłam do niedawna naprawdę uzależniona. w ciszy czułam niepokój. miałam często sny, w których słyszałam jedną piosenkę w kółko. potrzebowałam muzyki, nie potrafiłam inaczej się relaksować, nie potrafiłam inaczej dobrze się bawić.

myślę, że ludzie mają też doświadczenia z zakupami, komputerami i tym podobnymi obiektami. nałóg to nałóg - zawsze boli.

mnie boli to, że nigdy nie byłam od niczego naprawdę uzależniona. mimo że sądziłam, że jestem od miłości - nawet to było nieprawdą. jestem straszliwie samowystarczalna.

przez wakacje wypaliłam kilka papierosów, ostatnio robię to często, bo w pracy bardzo przyjemnie się pali z koleżankami. lubię podawać papierosa z moich ust do czyichś. i częstować.

ostatnio trochę eksperymentuję z drinkami, bo chciałabym awansować z kelnerki na barmankę za jakiś tam czas, więc chcę poobserwować, jak inni przyrządzają drinki, jakie są proporcje, skład, smak itd.

o ile wcześniej korzystałam z apteki - tzn. bawiłam się acodinem (dxm), tussipectem (efedryna), syntetyzowałam metkatynon z sudafedu i nadmanganianu potasu - o tyle teraz mi się to znudziło. jestem eksperymentatorką, tzn. chciałabym w życiu wszystkiego spróbować. mam za sobą parę mocniejszych rzeczy.

szczerze? może spróbuję jeszcze ze dwa, trzy, a potem zajmę się silnym wzmocnieniem organizmu, witaminkami i zajmę się rodzeniem dzieci. Mrugnięcie
Zapisane

dzulien
Aktywny użytkownik
***

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 218


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #47 : Wrzesień 30, 2008, 04:06:31 »

Cytat: 'luna' pid='3483' dateline='1222782271'

syntetyzowałam metkatynon z sudafedu i nadmanganianu potasu



że co? :haha:
Zapisane

emilczak
Moderator Globalny
Ekspert
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 540


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #48 : Wrzesień 30, 2008, 04:11:04 »

no i prawidłowo, bejb :]
Zapisane

 

"Rock is not a fuckin' image, it's a way of life." - by myself Uśmiech
luna
[ sex, drugs, rock'n'roll ! ]
Moderator Globalny
Zaawansowany użytkownik
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 439


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #49 : Październik 01, 2008, 01:47:03 »

bierzesz ocet spirytusowy, czy jak to się zwie. nalewasz do kieliszka od wódki nieco ponad połowę. tabletki sudafedu (bez recepty to jest, na katar i zatoki, praktycznie sama pseudoefedryna) w ilości (na przykład) 10 rozdrabniasz. bierzesz 2 tabletki nadmanganianu potasu, również rozdrabniasz (to środek do dezynfekcji, bez recepty w aptece, trzeba uważasz bo brudzi; jak masz w proszku to musisz odpowiednio odmierzyć). mieszasz do wszystko bardzo dokładnie. czekasz ok. 40 minut, aż reakcja zajdzie. bierzesz przezroczystą wysoką szklankę, lejek (nawilżasz na nim chusteczkę higieniczną lub papier toaletowy, robiąc w ten sposób filtr). delikatnie przelewasz na to zawartość kieliszka. jeśli wszystko będzie ok, po 10 minutach z fioletowo-brązowej cieczy do szklanki przedostaje się praktycznie przezroczysta, czasem lekko żółtawa ciecz w ilości 1/4 tamtego kieliszka od wódy. śmierdzi to i smakuje octem pomieszanym z gorzkimi tabletkami. wypijasz szybko, polecam zapić wodą z kiszonych ogórków, bo ciężko zapić ten smak. działa do 6 godzin. ;>

"Metylokatynon - C10H13NO - substancja psychoaktywna o działaniu stymulującym na ośrodkowy układ nerwowy, strukturalnie podobna do katynonu. W Polsce znana jako: MetKat (MethCath), Kot, Marcepan (z powodu zapachu jaki powstaje w trakcie reakcji)."

---> http://pl.wikipedia.org/wiki/Metkatynon Mrugnięcie
Zapisane

spitfireee
Zaawansowany użytkownik
****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 287



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #50 : Październik 01, 2008, 05:10:58 »

spisałam to sobie w punktach, jak przepis.
kto wie, może kiedyś spróbuję.
Zapisane

"Hot, hot, hotter than hell
You know she's gonna leave you well done
Hot, hot, hotter than hell
Burn you like the midday sun"
Panzerfaust
Nowy użytkownik
*

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 18


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #51 : Październik 03, 2008, 02:23:55 »

lol @ ludzie, którzy piszą że palą papierosy albo piją alkohol ale zarzekają się że nie biorą narkotyków. Alkohol, nikotyna, kofeina i tysiące innych substancji - to wszystko narkotyki. Pogódźcie się z tym. :}

PS. Ekstrakt szałwii wieszczej jest zajebiiiisty.
PPS. Weed > alkohol. [imo]
« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2008, 02:27:12 wysłane przez Panzerfaust » Zapisane

[size=medium]Weedtemple.[/size][/b]
Dagroth
Użytkownik
**

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 55


Zobacz profil
« Odpowiedz #52 : Październik 13, 2008, 11:43:36 »

Cytat: 'Panzerfaust' pid='3672' dateline='1223040235'

PS. Ekstrakt szałwii wieszczej jest zajebiiiisty.
PPS. Weed > alkohol. [imo]


Jest. Świadczę wam, że jest. Mrugnięcie

@topic, Palę wszystko co ma nikotynę, piję wszystko co nie jest żrące, jednak jeśli jest tanie, to nie przełknę bez coli. Lubię drogie, burżuazyjne alkohole, ale jeżeli idę się gdzieś po chamsku nawalić, nigdy nie mam skrupułów przed zakupem leśnego dzbana, komandosa czy nadwiślańskiego. Wszystko żre wątrobę tak samo. Z prochów, to czasami tylko trochę leków, rzadziej saliva, trawa. Do tego gigantyczne ilości kawy. Wszelkiej.

A od jakiegoś czasu zagłębiam się coraz bardziej w sanguarianizm.
Zapisane

Maruda.
luna
[ sex, drugs, rock'n'roll ! ]
Moderator Globalny
Zaawansowany użytkownik
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 439


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #53 : Październik 13, 2008, 01:42:01 »

*sanguinarianizm Mrugnięcie

krew jako narkotyk.. nie podchodziłam tak do tego.
Zapisane

Dagroth
Użytkownik
**

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 55


Zobacz profil
« Odpowiedz #54 : Październik 13, 2008, 01:57:02 »

Nie sanguinarianizm, chociaż też kiedyś w dawniejszych czasach a i koresponduje to ze sobą. Mrugnięcie
Zapisane

Maruda.
luna
[ sex, drugs, rock'n'roll ! ]
Moderator Globalny
Zaawansowany użytkownik
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 439


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #55 : Październik 16, 2008, 01:47:12 »

to wytłumacz różnicę, jeśli możesz:>
Zapisane

Dagroth
Użytkownik
**

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 55


Zobacz profil
« Odpowiedz #56 : Październik 16, 2008, 09:12:57 »

Dość prosta - o ile sanguinarianizm to psychosomatyczne uzależnienie (twój umysł domaga się krwi), to saguarianizm jest uzależnieniem czysto fizycznym, w którym w trakcie głodu nie siada psychika, lecz ciało. Jak już powiedziałem, korespondują ze sobą i różnica jest minimalna. Sanguinarianizm jest później, tak btw. Język
Zapisane

Maruda.
luna
[ sex, drugs, rock'n'roll ! ]
Moderator Globalny
Zaawansowany użytkownik
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 439


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #57 : Październik 18, 2008, 03:13:07 »

czy istnieją jakieś źródła to potwierdzające? nigdy się nie spotkałam, a różnica w nazwie jest trochę podejrzanie niepoprawna.
Zapisane

Dagroth
Użytkownik
**

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 55


Zobacz profil
« Odpowiedz #58 : Październik 18, 2008, 09:54:31 »

Różnica w nazwie jest całkowicie umowna, nieoficjalna i wymyślona przez tych, którzy są czelni stwierdzić, że ich umysł się nie pierdoli, kiedy dzieje się to z ich ciałem. ot co. więc w konkluzji - masz rację. Mówimy tu o czymś w stylu slangu. a te wszędzie zazwyczaj są inne. Język
Zapisane

Maruda.
Vitani
Nowy użytkownik
*

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 31


Zobacz profil
« Odpowiedz #59 : Październik 25, 2008, 09:03:17 »

ja się ograniczam tylko (ok, powiedzmy, że to robię^_^) do picia alkoholu, piwo lub wódka najlepiej, wino rzadziej, ale nie pogardzę. natomiast papierosów nie lubię, a narkotyków nie mam zamiaru brać.

no i jeszcze herbata, ale to taki grzech lekki Język i tak nie mogę przyjmować dużo kofeiny.

czy gry komputerowe liczą się jako używka? Język
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2008, 09:04:33 wysłane przez Vitani » Zapisane


Strony: 1 2 3 [4]
  Drukuj  
 
Skocz do: