4603 wiadomości w 465 wątkach,- wysłane przez 481 użytkowników - Najnowszy użytkownik: uslugi.name

Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: zwierzątka domowe ;]  (Przeczytany 2939 razy)
luna
[ sex, drugs, rock'n'roll ! ]
Moderator Globalny
Zaawansowany użytkownik
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 439


Zobacz profil WWW
« : Wrzesień 30, 2008, 02:20:53 »

a co! temat musi być, bo nikt nie powie chyba, że to dziecinne mieć prawdziwego mrocznego kota czarownicy, black-metalowego kozła w zagrodzie albo chomiki pożerające swoje łyse młode.

odpowiedzcie na dwa pytania:

1. mieliście coś kiedykolwiek pod dachem?
- jeśli tak, to co? i jakie macie wspomnienia? pies odgryzający nogę, czy słodkie puchate ptaszniki?
- jeśli nie, to czemu? i czy w ramach buntu, chcecie to zmienić? a może po prostu zwierzęta są stratą czasu?

2. co chcielibyście kiedyś mieć? coś egzotycznego, np. pingwina cesarskiego, węża boa, a może marzy Wam się na starość poczciwy bernardyn? Mrugnięcie


* * *

jeśli o mnie chodzi, w dzieciństwie miałam dwa psy (jeden po drugim), tj. dogi niemieckie, z tego powodu chyba jestem w stanie znieść tylko duże, spokojne psy. a doga na pewno jeszcze kiedyś będę mieć, mimo że obleśnie się ślinił.

przechodziłam fazę fascynowania się ptakami ozdobnymi, bo mój dziadek kiedyś miał z 50 papug i gołąbków różnej maści. więc miałam papugi faliste, jak pouciekały - wzięłam od dziadka ryżowce (takie wróblowate trochę to), ale znudziły mi się w pierwszej klasie gimnazjum.
wtedy kupiłam świnkę morską. naprawdę nie wiem po co. nazwałam ją Świnka, mimo że był samcem. zdechł przed rozpoczęciem pierwszego dnia liceum. toteż zaczęłam tamten pamiętny poranek od grzebania go w parku pod zarobaczonym głazem.

dwa tygodnie temu kupiłam przepiórkę chińską. jak ktoś pyta, czy coś hoduję, mówię, że kury. (bo to najmniejsze kurowate świata) ("zapomniałam nakarmić moje kury, szlag!" - spojrzenia słuchaczy bezcenne;)

co ciekawe, ogólnie uważam zwierzęta za straszne zawracanie sobie dupy na siłę. teraz hoduję głównie dlatego, że to moja terapia uspokojająco-antydepresyjna. ale kiedyś normalnie sobie kupię jakąś żako albo arę i nauczę ją, by przy wejściu do domu każdemu mówiła "spierdalaj".

ahoj. ;>
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2008, 02:21:17 wysłane przez luna » Zapisane

paperdoll
Aktywny użytkownik
***

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 150


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 30, 2008, 03:46:56 »

Mialam psa, wszelkiego rodzaju gryzonie, myszy, szczurki, swinki morskie, kroliki, myszoskoczki bla bla bla. Teraz mam czarnego kota - ma dwa lata. Jest moim oczkiem w glowie. Uwielbiam!

Kiedys zamierzam miec owczarka niemieckiego.

Ogolnie nie wyobrazam sobie nie miec zwierzaka, ale nie trawie tego czego nie moge poglaskac i do siebie przytulic (czyt. rybki, jakies weze i inne syfy + pajaki, ktorych sie kurewsko boje).
Zapisane

..muzyka we mnie - w muzyce ja..

[nie uzywam polskich znakow]

Daj się pokąsać Chichot

dzulien
Aktywny użytkownik
***

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 218


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 30, 2008, 04:18:08 »

mam moją wspaniałą sukę Herę (wilczurzycę) co jakiś czas, bo przeważnie strzeże domu na wsi u ojca. ale gdy ojciec wyjeżdża, to siedzi u mnie. jest bardzo kapryśna, obrażalska, mało jada, zupełnie jak ja.
niestety z jej powodu (i alergii) nie mogę mieć kota. a marzy mi się czarny.

w dzieciństwie marzyłam o jakiejś dzikiej wersji zwierzęcia domowego - wilku czy żbiku.
Zapisane

Queen of Beers
Aktywny użytkownik
***

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 122


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 30, 2008, 05:28:02 »

Mam kota, zawsze miałam jakieś, kiedyś też psa... myśliwskiego, który prawie pozbawił mojego brata oka... i papużki faliste miałam. A marzy mi się boa i gekon, ale mam za mały metraż na takie zwierzątka Smutny
Zapisane

"This November...
History will be made...
The world is watching...
The future is ours....

CHINESE DEMOCRACY starts NOW"
spitfireee
Zaawansowany użytkownik
****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 287



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 30, 2008, 07:04:59 »

najsampierw były chyba rybki.
potem, odkąd pamiętam zawsze miałam kota w domu - teraz już nie mam. powód? ten sam co u dżulien, czyli alergia. ;]
obecnie mam szynszylę.
co dziwne, ona mnie nie uczula.

kiedyś chciałam mieć tarantule, żeby zwalczyć moją fobię przed tymiże zwierzętami.
skończyło się na zabawie na strychu u babci na wsi, chociaż po dzisiejszy dzień śnią mi się wielkie pająki wyłażące zza mojej szafy...
co mi się marzy teraz? naprawdę nie wiem.
chyba nie odczuwam takiej potrzeby.
Zapisane

"Hot, hot, hotter than hell
You know she's gonna leave you well done
Hot, hot, hotter than hell
Burn you like the midday sun"
Ignorancja92
Nowy użytkownik
*

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 19


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : ſtyczeń 01, 2009, 06:21:25 »

Aktualnie mam 2 koty i szczura.
Miałam kiedyś jeszcze 3 koty, ale ktoś je ukradł..
Zapisane

przeliteraturyzowana
Użytkownik
**

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 51



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : ſtyczeń 01, 2009, 10:14:48 »

miałam kilka psów i kilka kotów, a teraz nie mam żadnego zwierzaka i jak narazie nie chcę mieć.
Zapisane

'I to co nas bardzo boli, żyje w nas najbardziej'
last.fm
fuManchu
Nowy użytkownik
*

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 43


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #7 : ſtyczeń 01, 2009, 10:52:33 »

ostatnio moja mysz dopadl kot,ale teraz szczuje go psem, aby sie zemscic.
Zapisane

emilczak
Moderator Globalny
Ekspert
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 540


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #8 : ſtyczeń 01, 2009, 10:56:20 »

czyli typowy model zwierzyńca Chichot
Zapisane

 

"Rock is not a fuckin' image, it's a way of life." - by myself Uśmiech
Dagroth
Użytkownik
**

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 55


Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : ſtyczeń 04, 2009, 05:10:04 »

Kiedyś miałem kota, czarnego, którego mój ojciec nazwał Maniac. Tak, na cześć wokalisty Mayhem, z którym to nigdy się nie zapoznałem. No, ale kot, jak to kot, przegrał starcie z samochodem. Teraz mam szczura, też czornego, nazywa się Diabeu. Chociaż miał imienia nie mieć, ale brat się uparł. No, to padło na Diabeu. Jest fajny, niemal cały czas śpi. I cholernie mnie lubi. Mrugnięcie

Zawsze chciałem mieć kruka. Huhu, mhrocznie tak. A tak, to jest mi dobrze ze szczurem. I chyba tyle.
Zapisane

Maruda.
luna
[ sex, drugs, rock'n'roll ! ]
Moderator Globalny
Zaawansowany użytkownik
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 439


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #10 : ſtyczeń 08, 2009, 12:01:07 »

ja nadal mam przepiórkę. ba! nawet już dwie. są tyci-tyci, ale wydają taki ryk jak rozwścieczony głuszec Język ich śpiew to jakieś chrapanie połączone z miauczeniem kotka Język

ludziom mówię: "hoduję kury!" wszyscy  zawsze są niezwykle zainteresowani i zbulwersowani Mrugnięcie

a ostatnio nabyłam nimfę. póki co bezimienna jest, tak jak kury.
jak się oswoi, dokupię jej samca i budkę do rozmnażania Język
Zapisane

emilczak
Moderator Globalny
Ekspert
*****

Reputacja +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 540


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #11 : ſtyczeń 08, 2009, 04:07:13 »

sypialnia dla papug? XD
Zapisane

 

"Rock is not a fuckin' image, it's a way of life." - by myself Uśmiech
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: