Stonesi z wiecznie młodym Jaggerem wciąż dają niezłego czadu na koncertach i choćby za to należy im się jakiś szacun. Spójrz jak się Mick na scenie rusza i pomyśl czy będziesz tak potrafił przez 3-4h w wieku choćby i 30 lat. A on 6 dyszek na karku i sprawniejszy niż 80% nastolatków. Narzekasz na jeden utwór? No daj spokój. Stonesi to IMO prekursorzy rock'n'rolla. Watch this:
http://www.youtube.com/watch?v=iL_RbCGxqsctercet egzotyczny rowniez jest na scenie 45 lat i wciaz sie dobrze trzymaja. szanoac ich moge za muzyke, a to czy oni sie trzymaja, czy nie, to mam to w dupie.
nie oceniam ich po jednym kawalku. nie czytasz mnie. napisalem, ze jest to moja opinia po wysluchaniu ALBUMU "Beggars Banquet", a slyszalem o wiele wiecej (aby o czyms mowic, nalezy to poznac, nie uwazasz?)
prekursorzy rock'n'rolla? nie rozmieszaj mnie! nie masz chyba pojecia o rock'n'rollu. chuck berry, bo diddley, billy haley, j.l. lewis, little richards, eddie cochran, buddy holly, carl prekins. to byli prekursorzy rock'n'rolla. poza tym stones'i wyplyneli na fali tzw. british invasion razem z beatlesami, the searchers, czy the hollies. oni czerpali wlasnie z amerykanskiego rock'n'rolla (sukces beatlesow polegal m.in. na tym, ze r'n'r standardy typu roll over beethoven grali szybciej), zas stonesi czerpali z bluesa, czy rythm'n'bluesa (jak np. manfred mann), zas prekursorem rythm'n'bluesa byl brytyjczyk john mayall.